Trudne pytania mediów społecznościowych

Wraz z dynamicznym rozwojem portali społecznościowych mnożą się...
Wraz z dynamicznym rozwojem portali społecznościowych mnożą się...

Jak najtaniej kupić iPhone 4?

Znamy już ceny iPhone 4 we wszystkich polskich...
Znamy już ceny iPhone 4 we wszystkich polskich...

Klucz do przyszłych tabletów i e-czytników ...

Jednym z najważniejszych – o ile nie najważniejszym...
Jednym z najważniejszych – o ile nie najważniejszym...

Przemysław Pająk
17 grudnia, 2008

Bez Jobsa na ostatnim MacWorld z Apple

2 komentarzy, 3 odsłon

Brakowało “bomby” przed styczniowym MacWorld? No to już jest, choć lont tlił się już od paru dni. Wczoraj Apple poinformowało w informacji prasowej, że w styczniu 2009 roku firma po raz ostatni weźmie udział w MacWorld Expo. Apple otworzy konferencję z keynote wiceprezesa ds. marketingu Phila Schillera i będzie to jedyne wystąpienie przedstawiciela Apple na MacWorld 2009.

I choć w informacji prasowej Apple ani razu nie pada nazwisko prezesa Steve’a Jobsa, to właśnie na nim skupia się cały “buzz” po jej publikacji. No bo jak to, MacWorld bez Jobsa? O kulcie wodza Apple napisano już praktycznie wszystko, o jego problemach zdrowotnych też, jak również o ewentualnych następcach na stanowisku prezesa. Nie ma więc sensu powtarzać tych samych słów skoro kontekst praktycznie się nie zmienił…, tyle, że co teraz?

Niczym wytrawny gracz szachów Steve Jobs wykonał właśnie niespodziewany, zaskakujący ruch. Niby każdy go widzi, ale jeszcze nikt nie potrafi rozszyfrować strategii i przewidzieć kolejnego posunięcia. Ot, taki ni stąd ni zowąd bezczelny szach gońcem. Niby nie ma zagrożenia, ale obrona musi dobrze przemyśleć swój ruch.

Wszystko tak naprawdę wyjaśni się podczas samego MacWorld i keynote Phila Schillera. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie przyjął za dobrą monetę tłumaczenia rezygnacji Apple z udziału w kolejnych MacWorld przedstawionego w informacji prasowej. O rosnącej popularności sklepów Apple, które odwiedzane są przez 3,5 miliona klientów każdego tygodnia, czy o sukcesie strony internetowej Apple.com można sobie porozmawiać w panelach dyskusyjnych na samym MacWorld, ale na pewno nie można przyjąć tej argumentacji za wyjaśniającą. MacWorld i przemówienia Jobsa od lat generowały takie “publicity” na całym świecie, że nie wyrównałaby tego nawet i setka nowych sklepów Apple w Chinach. O keynote Jobsa, na których prezentował iPhone’a, czy MacBooka Air dyskutowano wszędzie i w każdym możliwym medium. Nie sposób wyobrazić sobie innej firmy, która zyskiwałaby tak szeroki “pijar” wokół swoich nowych produktów jak Apple po wystąpieniach Jobsa. W Apple doskonale wiedzą o tym, że “pijar” w dzisiejszej realności biznesowej to podstawa sukcesu. Od lat czerpią przecież z niego garściami.

Wszystko wyjaśni się podczas samego MacWorld i keynote Phila Schillera. Jeśli bowiem przedstawi on nowe produkty Apple (np. netbook, tablet, iPhone nano), to będziemy mogli przypuszczać, że rzeczywiście jest coś na rzeczy ze Steve’m Jobsem, albo przynajmniej Apple zmienia pozycjonowanie swojej firmy i prezesa, co również byłoby przełomowym wydarzeniem. Prezentacja spektakularnych nowości przez charyzmatycznego maga współczesnego biznesu Steve’a Jobsa od razu rzucało ją na wody wszelkich możliwych analiz, recenzji i opisów. Nie sposób wyobrazić sobie, że Apple mogłoby świadomie z tego rezygnować przy wprowadzeniu czy to netbooka, czy to iPhone’a nano.

Jeśli jednak wystąpienie Phila Schillera nie przyniesie spektakularnych nowości, tylko poprawki do istniejących produktów i usług, to będziemy mogli przypuszczać, że po prostu Jobs nie miał nic ciekawego do powiedzenia, a do tego co rzeczywiście było do powiedzenia wystarczył goniec w postaci wiceprezesa ds. marketingu. Będziemy wtedy wiedzieli, że Jobs świadomie zrezygnował ze swojego publicznego wystąpienia i poinformował o tym już w połowie grudnia, aby nie pompować rynku i inwestorów niepotrzebnymi oczekiwaniami.

  początek  

Podziel się

Przeczytaj również

Reklama





2 to “Bez Jobsa na ostatnim MacWorld z Apple”

  1. M@Czlek mówi:

    Jak mi się i wydawało: Największe zaskoczenie MacWorld — brak nowych zaskoczeń… Teorytycznie Steva Jobsa zobaczymy chyba dopiero przy okazji premiery Snow Leopard… Praktycznie tylko Steve Jobs wie kiedy Steve Jobs uzna za stosowne przeprowadzić własne wystąpienie…

  2. makojad mówi:

    “PR to podstawa sukcesu”? A nie dobre produkty, sprawny zespół, mądre decyzje i wartościowi ludzie?
    PR to nabudówka, drogi panie. Z własnego doświadczenia wiem, że nawet z zerowym PR-em, przy najwyższej jakości produktach oraz mądrej strategii, można osiągnąć międzynarodowy sukces. PR? Tak, ale jako naturalny dodatek, a nie podstawa.

    A jeśli chodzi o temat wpisu, polecam przeczytać http://blog.fotogenia.info/2008/12/16/ostatni-taki-macworld/ – Bartek rozsądnie i trafnie komentuje rzecz, i to bez rozpisywania się.

Leave a Reply

A Google na to: mylisz się Steve!

Google szybko odpowiedział na zaczepki Steve’a Jobsa podczas wczorajszej konferencji, kiedy szef Apple’a ironizował, że podając liczbę aktywowanych smartfonów z Androidem (przyp. red. – 200 tys. dziennie), Google wliczał w (czytaj dalej...)

Google Wave może nie żyć, lecz to nie oznacza, że nie żyje

Google Wave może być oficjalnie w stanie śmierci klinicznej, ale tak jak Google obiecał, jego nowe wcielenia pojawiają się tu i ówdzie w innych produktach Google’a. Na pierwszy rzut fragmenty (czytaj dalej...)

Dlaczego iPhone 4 jest taki drogi? – pyta Michał Młynarczyk w tekście na gazeta.pl

Nawet podpisując dwuletnią umowę z operatorem za iPhone 4 rzadko kiedy zapłacimy mniej niż 1000 zł. Bez umowy smartfon Apple jest jeszcze droższy – może kosztować nawet 4500 zł. Skąd (czytaj dalej...)

7 smartfonów z Windows Phone 7 potwierdzonych

Premiera bardzo oczekiwanego i obiecującego mobilnego systemu operacyjnego Microsoftu – Windows Phone 7 – już całkiem niedługo. Microsoft przygotował gigantyczny budżet sięgający okrągłych 500 mln dolarów na promocję produktu, który (czytaj dalej...)




Grafika: STUDIO PROJEKTOWE MARIA ZIELIŃSKA
Kodowanie: