Trudne pytania mediów społecznościowych

Wraz z dynamicznym rozwojem portali społecznościowych mnożą się...
Wraz z dynamicznym rozwojem portali społecznościowych mnożą się...

Jak najtaniej kupić iPhone 4?

Znamy już ceny iPhone 4 we wszystkich polskich...
Znamy już ceny iPhone 4 we wszystkich polskich...

Klucz do przyszłych tabletów i e-czytników ...

Jednym z najważniejszych – o ile nie najważniejszym...
Jednym z najważniejszych – o ile nie najważniejszym...

Przemysław Pająk
25 lutego, 2009

Kilka chwil z Safari 4

7 komentarzy, 35 odsłon

Znalazłem wczoraj chwilę na pobawienie się nową wersją przeglądarki internetowej Apple zarówno na Windows (najpierw), jak i Mac (później). Ogólne wrażenie – wyśmienite, choć wiele nowych rozwiązań Safari, głównie w dizajnie, to zaskakujące zmiany i rozumiem, że twardogłowych macuserów mogą zaboleć.

Zdecydowanie należę do grupy konsumentów innowatorów, więc z reguły każda nowa wersja produktu, którego używam na co dzień przyjmowana jest przeze mnie z dużym kredytem zaufania. Będąc entuzjastycznie nastawionym do wszelakich nowości i udogodnień często odruchowo odrzucam błędy i niedociągnięcia bezwiednie skupiając się na najlepszych nowych funkcjonalnościach. Tak też było w przypadku Safari 4, mojej ulubionej (od zawsze) przeglądarki internetowej zarówno na Windows, jak i Mac.

Wyselekcjonowałem cztery główne cechy nowej wersji Safari, które wydają się być najważniejsze.

Przede wszystkim Safari 4 wygląda niezwykle nowocześnie. To jest cecha, która rzuca się w oczy od razu. Od razu można również dostrzec, że Apple czerpało garściami z przeglądarki Chrome od Google. Układ kart i poszerzenie do maksimum dostępności ekranu dla treści od razu rzucają skojarzenie z produktem Google. Jakość wykonania jest jednak zgodna ze standardami Apple. Jest schludnie, przejrzyście i “sterylnie”.

Drugą cechą, której nie można przeoczyć jest szybkość otwierania stron w Safari 4, która jest porażająco większa od poprzedniczki i zdecydowanie większa od konkurencyjnych przeglądarek. Wprawdzie nie jestem przekonany co do zasadności testów benchmarkowych przeglądarek (w końcu i tak najważniejsze jest wrażenie z użytkowania, a nie suche techniczne cyferki), ale warto odnotować, że zarówno w wersji windowsowej, jak i makowej nowa odsłona Safari uzyskuje 100/100 w teście ACID3.

Trzecia wyraźna sprawa to rozszerzenie możliwości cover flow praktycznie do granic możliwości w przeglądarce internetowej. Teraz można na podglądzie przejrzeć nie tylko zakładki internetowe, ale również historię odwiedzanych stron. Nowa funkcja Top Sites, która grupuje najpopularniejsze i najczęściej odwiedzane przez nas strony to również swego rodzaju cover flow. Wprawdzie korzystanie na co dzień z cover flow znacznie wydłuża proces wyszukiwania tego, czego naprawdę szukamy, ale przy okazji pozwala nam odkryć szereg innych rzeczy (których może i nie szukaliśmy, ale się z reguły w magiczny sposób akurat się przydają).

Czwarta sprawa do zoptymalizowany interfejs użytkownika w kierunku jeszcze bardziej wygodnego nawigowania i wyszukiwania treści. Pasek adresu i wyszukiwarki wydają się ciut większe niż poprzednio (nie wiem, może to tylko takie wrażenie). W samej wyszukiwarce dostajemy teraz nie tylko podpowiedzi, ale sugestie wynikające z poprzednich wyszukiwań, a nawet wyszukiwanie na danej stronie.

Jednak zmianą, która wydaje się być najważniejsza ze strategicznego dla Apple punktu widzenia jest… bardzo zaawansowana unifikacja dizajnu szczegółów Safari w kierunku rozwiązań znanych z Windowsa. Nie będę ich wszystkich wymieniał, ale trend jest oczywisty i niezaprzeczalny. Safari w wersji windowsowej nie jest już zwykłym przełożeniem wersji Mac na Windowsa, a Safari w wersji makowej została pozbawiona kilku malutkich “tweaków” apple’owych. Zaskakujące to zmiany zważywszy na to, że do tej pory to Apple było wyznacznikiem zmian dla konkurentów, a nie odwrotnie. Dziwna to decyzja i pewnie poczekamy chwilę na odkrycie jej pełnego uzasadnienia.

Pierwsze wrażenie Safari 4 jest bardzo korzystne. Użytkowanie zostało zoptymalizowane, wygląd unowocześniony i nowe udogodnienia (do których na pewno trzeba się przyzwyczaić) wydają się bardzo sensowne. I przede wszystkim – co od lat przyciąga mnie do Safari – czcionki oraz grubość wyświetlanych liter i cyfr ciągle są zdecydowanie najbardziej atrakcyjne na rynku.

Czytelników, którzy chcieliby się zapoznać z mniej hurraoptymistycznymi recenzjami nowej Safari odsyłam do:
Blog Fotogenia
Apple Blog
Mac Kozer

  początek  

Podziel się

Przeczytaj również

Reklama





8 to “Kilka chwil z Safari 4”

  1. Radex mówi:

    Protestuję :p IMHO Safari 4 bardziej czerpała od Opery, niż od Chrome.

  2. Anonymous mówi:

    Ta większa szybkość otwierania stron niż u konkurencji to mit. Radzę bardziej sceptycznie podchodzić do takich nowości i samemu porównać te “ficzersy”, bo Opera zdecydowanie szybciej radzi sobie z wyświetlaniem stron.

  3. @anonimowy -polecam ten benchmark http://crave.cnet.co.uk/software/0,39029471,49301219,00.htm

    Podsumowując go: 42 razy szybsze od IE 7, 3.5 szybciej niż Firefox 3, szybsze także od Crome i Opera

  4. Anonymous mówi:

    @Przemysław Pająk te benchmarki to jak temperatura w prognozie pogody – niby jest podawana jakaś wartość, ale odczuwalna jest zupełnie inna…

  5. Łukasz mówi:

    Pobrałem wersję na Tiger, i nie jest tak różowo – muszę zrobić downgrade do wersji 3.x – wolno pobiera strony, ma problemy css'ami – a ten wygląd ? wolałem poprzedni teraz te zakładki są porozciągane na całym oknie, cover flow – fajne na pierwsze 4min. później upierdliwe i w ogóle nie pomocne (chyba, że ktoś ma łącze >6mb)

  6. @anonimowy – w taki sposób można podważyć wszystko i każdy test, badanie, czy analizę. Ale warto patrzeć na źródła. Cnet to poważne źródło i ja traktuję ten benchmark poważnie.

    @łukasz – no cóż, każdy może mieć przecież własne odczucia. W moim mniemaniu jest ładniej, schludniej i bardziej przejrzyście. Już mi się zresztą za to dostało od takiego jednego, że powierzchowne, że bezkrytycznie euforycznie…

  7. Anonymous mówi:

    @Przemysław Pająk ano w taki, że po prostu uruchomiłem sobie kilka przeglądarek i potestowałem ich szybkość…

  8. Anna mówi:

    Super artykul, dzieki!

Leave a Reply

A Google na to: mylisz się Steve!

Google szybko odpowiedział na zaczepki Steve’a Jobsa podczas wczorajszej konferencji, kiedy szef Apple’a ironizował, że podając liczbę aktywowanych smartfonów z Androidem (przyp. red. – 200 tys. dziennie), Google wliczał w (czytaj dalej...)

Google Wave może nie żyć, lecz to nie oznacza, że nie żyje

Google Wave może być oficjalnie w stanie śmierci klinicznej, ale tak jak Google obiecał, jego nowe wcielenia pojawiają się tu i ówdzie w innych produktach Google’a. Na pierwszy rzut fragmenty (czytaj dalej...)

Dlaczego iPhone 4 jest taki drogi? – pyta Michał Młynarczyk w tekście na gazeta.pl

Nawet podpisując dwuletnią umowę z operatorem za iPhone 4 rzadko kiedy zapłacimy mniej niż 1000 zł. Bez umowy smartfon Apple jest jeszcze droższy – może kosztować nawet 4500 zł. Skąd (czytaj dalej...)

7 smartfonów z Windows Phone 7 potwierdzonych

Premiera bardzo oczekiwanego i obiecującego mobilnego systemu operacyjnego Microsoftu – Windows Phone 7 – już całkiem niedługo. Microsoft przygotował gigantyczny budżet sięgający okrągłych 500 mln dolarów na promocję produktu, który (czytaj dalej...)




Grafika: STUDIO PROJEKTOWE MARIA ZIELIŃSKA
Kodowanie: