Przemysław Pająk
07 września, 2009
W dniu jutrzejszym środę Apple z pewnością pokaże światu nowe iPody – zapewne nowe touche i nano z aparatami forograficznymi i może z kamerką wideo. Czego Apple jutro najprawdopodobniej nie pokaże to nowy iPod classic. Wszystko wskazuje na to, że w dniu jutrzejszym żywota dokona produkt, którego wygląd przez lata utożsamiany był z odtwarzaczem muzycznym.*
Patrząc na to jak dziś, na dwa dni przed imprezą Apple, wygląda portfolio iPodów widać wyraźnie, że classic to sztucznie utrzymywany przy życiu produkt. Jego jedynym handicapem zakupowym jest pojemność przestrzeni dyskowej. Classic to dziś produkt dla użytkowników, którzy chcą mieć całą swoją muzyczną kolekcję zawsze przy sobie. Ze względu na ciągle wysokie ceny pamięci flash, 120GB iPod classic znajdował do tej pory swoje uzasadnienie ekonomiczne. Jeśli jutro pojawi się w ofercie 64GB model iPoda touch, to classic straci swoją rację bytu. Zresztą nawet jak największą pojemnością toucha pozostanie 32GB, to i tak los classica jest już przesądzony.
Wielu użytkowników (w tym ja) już przeniosło większość swoich muzycznych kolekcji czy to do iPhone’a, czy iPoda touch, które oprócz multimedialnego odtwarzacza oferują przecież znacznie więcej. Modelem dla klientów z mniejszymi wymaganiami i portfelami lub po prostu młodszych “obsługuje” dziś iPod nano. Shuffle z kolei to mini-gadżecik dla amatorów joggingu i/lub fanów miniaturyzacji totalnej. Dla classica w tym zestawieniu nie ma już miejsca.
Nano i shuffle są zbyt niszowe, aby odgrywać tak duże znaczenie jak w przeszłości robił to classic (wtedy jeszcze tak nie nazywany). Widać to zresztą po strukturze przychodów firmy Apple. Po raz pierwszy w historii przedstawiciel Apple potwierdził, że sprzedaż iPodów maleje. Ważne jednak jest to, że pomimo 7% spadku sprzedaży całego portfolio iPoda do 10,2 milionów sztuk w ostatnim kwartale rozliczeniowym, to sprzedaż iPoda touch wzrosła w tym czasie niezwykle dynamicznie, bo aż 130%.
Co zrobi pojutrze Apple? Oprócz nieuchronnej śmierci iPoda classic, Apple powinno po raz kolejny obniżyć ceny swoich odtwarzaczy multimedialnych. Albo inaczej – zaoferować dwukrotnie większą pojemność dysku za podobne pieniądze. Wyjściowa cena iPoda touch (aktualnie 229 dolarów za model 8GB) powinna spaść do poniżej 150, czyli 149 dolarów. Cena modelu 16GB – aktualnie za 299 dolarów – powinna spaść do poniżej 200, czyli 199 dolarów. Model 32GB, który teraz kosztuje 399 dolarów powinien kosztować gdzieś w granicach 250 dolarów. Jeśli wyjdzie model 64GB, który przypieczętuje los iPoda classic, to powinien kosztować nie więcej niż 350 dolarów.
* zdjęcie znalazłem w serwisie BusinessInsider.
| poprzedni wpis | początek | następny wpis |
Jeżeli apple zabije ipoda classic to niestety zostanę bez odtwarzacza muzyki.
Classica kocham za prostotę obsługi. Ja nie wyciągam urządzenia z kieszeni kiedy chcę ominąć utwór, zrobić głośniej czy ciszej, wkładam rękę do kieszeni, odblokowuję robię klik i gotowe.
W przypadku toucha nie widzę tego.
Urządzenie do "zarządzania czasem" już posiadam i jest nim blackberry, nie chcę kolejnego gadżetu, tylko super łatwego do obsługi z zamkniętymi oczami (nawet po ilości klików mogę poruszać się po playlistach
) urządzeia które będzie grało w diabłę długo i do tego będzie posiadało sporą część moich podcastów i muzyki (tak zgadza się sporą, nie całą, podcasty z muzyką zajmują dużo).
A no i oczywiście zapomniałem napisać co ja obstawiam. Obstawiam, że touch nie zastąpi classica, tylko classic dostanie flashowy dysk 128GB i będzie w podobnej cenie co teraz. Apple tym nic nie straci, a tylko zachęci osoby takie jak ja, którym już raz padł dysk w classicu do zmiany sprzętu.
Nadal uważam, że apple za dużo chce pompować w ich rynek. Uważam, że troszeczkę są zaślepieni rynkeim US i nie doceniają rynku w EU. Podobnie jest z rynkiem gier i tym jak Sony nieudolnie działa w Europie, a ostatnie wyniki sprzedaży konsol ich pokazały, że EU ma całkiem spory rynek (z tego co się orientuje więcej daje EU niż US) więc analogicznie patrząc małe inwestycje w EU powinny moim skromnym zdaniem pomóc.
@after.design – problem w tym, że inwestycja w classica nie stoi chyba dobrze w aktualnej polityce Apple, które po prostu chce, aby użytkownicy przesiadali się na nowe modele, w tym oczywiście głównie touch. Touch ma jedną kolosalną przewagę nad classiciem – AppStore. To aktualne serce, które bije w ciele iPoda touch – i to tak Apple kierować będzie główny ruch.
Wydaje mi się przeto, że classic zakończy żywot.
A ja też żałuję, bo mój iPod vidoe 30GB to ciągle jeden z moich ulubionych gadżetów od Apple.
Według mnie, wycofywanie ze sprzedaży iPoda classic było by bardzo nierozsądnym ruchem ze strony Apple. Tak jak napisał after.design wiele osób nie potrzebuje kolejnego skomplikowanego urządzenia które służyło by im jedynie do odtwarzania muzyki a chcą jej mieć przy sobie wiele. Dlatego też uważam, że ktoś w Apple pomyślał nie jedynie na zasadzie "zmuśmy ludzi do AppStora" tylko trochę bardziej po ludzku i Apple wprowadzi classica z dyskiem flashowym 128GB i z tego co słyszę to całkiem sporo ludzi było by chętnych na taki produkt. Pozatym classic to iPod, jak sama nazwa wskazuje, klasyczny i wiele osób jest do niego przywiązanych, np. ja i nie zamierzam na razie tego zmieniać
Według mnie, wycofywanie ze sprzedaży iPoda classic było by bardzo nierozsądnym ruchem ze strony Apple. Tak jak napisał after.design wiele osób nie potrzebuje kolejnego skomplikowanego urządzenia które służyło by im jedynie do odtwarzania muzyki a chcą jej mieć przy sobie wiele. Dlatego też uważam, że ktoś w Apple pomyślał nie jedynie na zasadzie "zmuśmy ludzi do AppStora" tylko trochę bardziej po ludzku i Apple wprowadzi classica z dyskiem flashowym 128GB i z tego co słyszę to całkiem sporo ludzi było by chętnych na taki produkt. Pozatym classic to iPod, jak sama nazwa wskazuje, klasyczny i wiele osób jest do niego przywiązanych, np. ja i nie zamierzam na razie tego zmieniać