Przemysław Pająk
17 grudnia, 2009
Wczoraj Komisja Europejska wymusiła na Microsofcie zmiany, które mogą okazać się rewolucyjne dla układu sił nie tylko na rynku przeglądarek internetowych, ale również systemów operacyjnych. Sprzedając na terenie Unii Europejskiej Windowsy, Microsoft nie będzie mógł instalować Internet Explorera jako systemowej przeglądarki.
Już od marca Microsoft będzie uaktualniał Windowsy w Europie w taki sposób, że użytkownik PC logując się do systemu zauważy specjalny pop-up, w którym będzie proszony o wybór jednej lub więcej z 12 przeglądarek internetowych. Użytkownicy, którzy kupią nowe komputery PC w trakcie instalacji systemu będą musieli wybrać przeglądarki do instalacji.
Pięć najpopularniejszych przeglądarek: IE, Firefox, Chrome, Safari oraz Opera będą umieszczone na bardziej eksponowanych miejscu na ekranie instalacyjnym niż pozostałe produkty. Ich układ będzie losowy, więc na poszczególnych PC Explorer nie będzie pojawiać się na pierwszym miejscu.
Ten mechanizm będzie stosowany przez 5 najbliższych lat na terenie 27 państw Unii Europejskiej oraz Norwegii, Islandii oraz Liechtensteinu. Jeśli Microsoft nie będzie wywiązywał się z tego zobowiązania będzie narażony na karę w wysokości 10% swojego rocznego dochodu.
To rewolucyjne rozstrzygnięcie Komisji Europejskiej stawia europejski rynek na głowie. Oto bowiem zdecydowana większość użytkowników Windowsa po raz pierwszy dowie się, że istnieją alternatywne przeglądarki internetowe do Internet Explorera. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że wkrótce IE straci swoją dominującą pozycję na rynku przeglądarek. Z tego powodu dzisiaj strzelają pewnie szampany zarówno u firmy organizacji Mozilla (rozwija z powodzeniem przeglądarkę Firefox), jak również Google, który na przeglądarce Chrome opiera swój najważniejszy produkt przygotowywany na 2010 rok – Chrome OS.
Decyzja ta ma również szansę zwiększyć świadomość społeczną tego, czym jest przeglądarka internetowa. Jeśli ktoś ma wątpliwości odnośnie poprzedniego zdania powinien obejrzeć materiał przygotowany przez Google:
Decyzja Komisji Europejskiej ma szansę ten przykry stan rzeczy zmienić. A na tej zmianie skorzysta przede wszystkim Google.
Wygląda na to, że Google już dostał swój prezent gwiazdkowy.
| poprzedni wpis | początek | następny wpis |
Jak donosi kilka źródeł (gdzieś na zagranicznych serwisach znalazłem info i screeny też) Microsoft prezentuje wybór przeglądarek w ładnym oknie Internet Explorera (może ma być po wyborze usuwany ?). Troszkę dziwne zachowanie jak na to, że IE ma nie być instalowane w systemie. No chyba, że to ich kolejna magiczna zaszłość, której nie potrafią się pozbyć i IE zwyczajnie jest częścią systemu i bez niej nic nie będzie działać.
Polskie info: http://pclab.pl/news40240.html
@After.Design – odpowiem tak: widziałem tego screena w materiałach Komisji Europejskiej i… nie wyglądał ot tak, jak zaprezentowany jest na PCLab.
Zresztą, to co pokazuje PCLab dotyczy zapewne tej pierwszej sytuacji, w której Microsoft będzie uaktualniał Windowsy od marca. W tym przypadku IE będzie już rezydowała na komputerach.
A ja zdaje się, widziałem u źródła screen z instalacją nowego systemu Windows, czyli sytuacja nr 2 – w której od marca Windows będzie sprzedawany bez preinstalowanej przeglądarki.
Mnie zastanawia jedno. Dlaczego apple też nie musi dać wyboru użytkownikom w sprawie przeglądarki?
@Derosky – odpowiedź jest prosta: bo Apple nie współpracuje z innymi producentami hardware'u nie oferując systemu operacyjnego. Mac OS X kupisz tylko i wyłącznie z Makiem. Dlatego należy OS X i Maka (fizyczny komputer) traktować jako jedność.
Spektakularny sukces biurokratów. Zamiast decydować po uruchomieniu systemu będziemy decydować w trakcie. Teraz wiem, że moje pieniądze idą na coś porządnego…
Teraz pora zacząć wydawać certyfikaty dla "informatyków" zatwierdzające, że instalując Windowsa dla Pani Basi równie często wybierają Firefoxa co MSIE.
Co dalej KE? Powołamy Radę Bardzo Wysokich Urzędników która będzie analizować jaka obecnie przeglądarka zasługuje na wejście do piątki najpopularniejszych? Albo może powoła Naczelnego Moderatora Generatora Liczb Losowych na bazie których układa się lista przeglądarek?
Przecież to jest paranoja, jak można z takim entuzjazmem pisac o tym "osiągnięciu"?
@miner – zgadza się ! Ta sprawa i inne w stylu UE kontra Microsoft to jest raczej kompromitacja UE niż "osiągnięcie". Wystarczy poczytać co piszą o tym w US – to, że UE znalazła sobie skarbonkę na własne nie udane projekty. To jak podatek nałożony na Microsoft tylko dlatego, że działa na rynku europejskim.
I jeszcze dochodzi ta sprawa tych mazgai od Firefoxa – ciekawe kiedy poskarżą się na Chroma i Safari.
o sorry ! własnie oglądnąłem to załączone wideo – w cholere w ameryce powinni też ten zakaz wprowadzić
- to taki żart, bo tak naprawdę nigdy tego zakazu nie wprowadzą – dlaczego ? otóż odpowiedz jest prosta – po prostu drastycznie spadnie użycie internetu przez amerykanów – będą siedzieć przed monitorem i wybierać co mają kliknąć. –
Druga sprawa – Google popełniło straszny marketingowy błąd z Chrome – a dokładniej z jego logo ! nie powinno być to coś co nie wiadomo co jest lecz wielkie graficzne G wzięte z ich logo ! przecież to oczywiste – i jak widać fakt – ludzie mylą przeglądarkę z wyszukiwarką.
@miner i @user151 – spojrzcie na to w inny sposob: przegladarki juz dawno przestaly byc tylko dodatkami do OS, to pelnoprawne produkty, ktore sa podstawowym narzedziem walki rynkowej. Wymien jakakolwiek aplijacje stacjonarna, ktora pojawila sie w ostatnim 5 latach i zrobila kariere – nie ma takich oprocz wlasnie przegladarek. Dzisiaj to nowy wielki rynek, na ktorym sa wielkie pieniadze. Decyzja KE sprawi, ze na tym rynku bedzie szansa na sprawiedliwy pojedynek
Twoja wiara w dobre intencje biurokratów nawet już nie jest śmieszna, jest przerażająca.
Kolejny regulator rynku gwarantem "sprawiedliwego pojedynku"… Gratuluję!
To tak jak na naszym krajowym rynku, wielkim osiągnięciem UKE jest ostatnio zamrożenie stawek rozliczeń międzyoperatorskich na 3 lata o ile mnie pamięć nie myli… To też gwarantuje "sprawiedliwy pojedynek"
Aplikacja która odniosła sukces, pierwsza z brzegu jaka mi przychodzi na myśl – Picasa
@miner – nie jest to kwestia wiary w dobre intencje biurokratów, tylko realna (w moim odczuciu oczywiście) ocena realiów rynkowych. Przykład Picasa jest oczywiście przykładem aplikacji typu web (którą można sobie instalnąć natywnie na komputerze). To tylko potwierdza moją teorię – jedynym polem, na którym rozwija się aktualnie oprogramowanie na komputer są aplikacje w sieci. Czyli dostępne przez przeglądarkę. W związku z tym, rynek przeglądarek staje się kluczowy w dobie rozwoju całego rynku oprogramowania (i nie tylko, ale to materiał na głębszy wywód).
W związku z tym "unormalnienie" tego rynku poprzez zdjęcie monopolu IE jest posunięciem niezwykle korzystnym i dla rynku (który szybciej będzie się rozwijał) i dla poszczególnych graczy (w tym akurat przypadku głównie dla Google'a, który buduje cały OS na przeglądarce).
Wspaniale, jeszcze przed chwilą argumentem za biurokratyczną regulacja rynku było to, że tylko przeglądarki robią karierę w ostatnich 5 latach, teraz już "aplikacje web". Picasa to "aplikacja web" gdyż jedną z jej funkcji jest wystawianie fotek w serwisie, iPhoto jak rozumiem również, wszak pozwala na eksport do Flickra…
Tak, to niezaprzeczalny fakt – teraz nawet program do ripowania płyt DVD korzysta z internetu. Tylko to nie ma nic wspólnego z tematem tego wpisu jakim jest triumf biurokracji nad wolnym rynkiem.
Dalsza dyskusja chyba nie ma sensu, skoro Ty nawet nie wiesz co znaczy słowo "monopol" i na tej niewiedzy (a raczej premedytacji w przeinaczaniu znaczenia tego słowa) opierasz swoje pochwalne hymny dla "normalności" rozumianej jako regulacja kolejnej sfery, która miała szanse być wolną.
Walka z rzekomym monopolem i obrona innych, mniej skutecznych podmiotów niż M$ to dla ciebie wspomaganie innego giganta jakim jest google. Biedactwa by sobie nie dały rady same gdyby nie Komisja Europejska…
Niech żyją komisarze! A my pod ich światłym przywództwem dożyjemy Nowego Wspaniałego Świata.
@miner – a co Ty się tak spinasz? To tylko dyskusja…, przedstaw swoje racje zamiast stwierdzać kategorycznie, że "czegoś nie rozumiem". Na razie ich nie przedstawiasz.
Jeszcze raz powtórzę: spójrz na to, jak dzisiaj rynek się zachowuje. Rozwijają się dynamicznie tylko aplikacje typu web. One są dostępne przez przeglądarkę, czyli przeglądarki są kluczowym produktem dla rozwoju nowoczesnego oprogramowania, które bazuje w znacznej mierze na cloudzie.
Według mojej oceny Komisja Europejska postąpiła dobrze, bo rynek będzie miał okazję na sprawiedliwy rozwój.
Od pierwszej wypowiedzi jasno i klarownie przedstawiłem swoje racje: biurokrata stający między klientem a sprzedawcą to nie jest sukces, to jest GIGANTYCZNA porażka!
Rynek się rozwija dlatego, że nie ma na nim regulatorów a nie dzięki nim.
Podawałem przykład tego co zrobiło UKE na rynku telekomunikacyjnym – zabetonowało układ sił na 3 lata. I to ma by sukces?
tutaj sam przyznajesz, że KE pomaga google. Czy google jest podmiotem, który potrzebuje pomocy i to finansowanej z naszej kasy?
Gdzie tu jest jakikolwiek powód do entuzjazmu?
Powód do entuzjazmu jest następujący:
1. użytkownicy będę mieli wybór przeglądarek, a wybór zawsze jest lepszy od braku wyboru
2. 80% ludzi dowie się, że w ogóle istnieją alternatywne przeglądarki
3. jest szansa, że ludzie zaczną rozróżniać przeglądarki od wyszukiwarek
4. rynek przeglądarek się zdynamizuje
5. będzie więcej lepszych programów web, bo rozwój cloudu dzięki temu się rozwinie
6. Microsoft będzie zmuszony albo do dynamicznego rozwoju IE, albo zakopania projektu (są takie głosy), co zaowocuje lepszym produktem
Jak dla mnie sporo powodów do entuzjazmu.
1. użytkownicy mają wybór obecnie bez "pomocy" biurokratów
2. 80% z tych 80% i tak korzysta z usług "domowego informatyka" który od dawna wie co jego zdaniem wybrać
3. ci którzy potrzebują tego do szczęścia/życia już to robią, reszta żyje bez tego i jest szczęśliwa
4. co to znaczy???!!!???!!! teraz nie jest dynamiczny? to czemu ma ich być w Windowsie 15? Od jakiej liczby zaczyna się dynamizm rynku przeglądarek
5. taaaa…. producenci aplikacji webowych nie potrafią żyć bez przeglądarek zatwierdzonych przez KE… obecny rozwój tego rynku o którym pisałeś (przypominam: to Twoim zdaniem jedyny kawałek rynku który w ostatnich 5 latach się spektakularnie rozwija) dział się bez "pomocy" KE. Rozumiem, że teraz spektakularność będzie jeszcze bardziej spektakularna…. tak jak biel proszku Vizir…
6. A co Cię to interesuje? Masz udziały w M$? Jak się nie będą dynamicznie rozwijali to znikną/zmarginalizują się na rynku. Do tego nie trzeba "błogosławieństwa" KE…
Jak dla mnie wypisałeś 6 punktów, które sprowadzają się do jednego stwierdzenia: "to ja/KE/whatever (niepotrzebne skreślić) wiedzą lepiej czego chcą ludzie. Ludzie są głupi! Za nich powinien decydować jakiś światły komisarz. Bo dobry biurokrata wie co dobre dla Kowalskiego. Kowalski nie wie co dobre dla niego samego".
o matuniu. komunizm w czystej postaci…
o matuniu. komunizm w czystej postaci…