Trudne pytania mediów społecznościowych

Wraz z dynamicznym rozwojem portali społecznościowych mnożą się...
Wraz z dynamicznym rozwojem portali społecznościowych mnożą się...

Jak najtaniej kupić iPhone 4?

Znamy już ceny iPhone 4 we wszystkich polskich...
Znamy już ceny iPhone 4 we wszystkich polskich...

Klucz do przyszłych tabletów i e-czytników ...

Jednym z najważniejszych – o ile nie najważniejszym...
Jednym z najważniejszych – o ile nie najważniejszym...

Przemysław Pająk
27 stycznia, 2010

Apple może cieszyć się największą ze wszystkich technologicznych firm na świecie atencją mediów, które zapewniają firmie darmową ekspozycję znaków towarowych. Apple może mieć najbardziej naturalny “PR” ze wszystkich globalnie rozpoznawalnych firm świata. To jednak nie oznacza, że Apple nie wydaje dużych pieniędzy na reklamę swoich top produktów.

Każdy debiut nowych produktów Apple’a jest okraszony sporymi budżetami reklamowymi. Wprowadzony w 2001 r. iPod dostał w pierwszym roku budżet 28,5 milionów dolarów na reklamę. Trafił on głownie do telewizora (16,3 mln) oraz prasy konsumenckiej (9,6 mln). iPhone, który cieszył się nie mniejszym naturalnym “buzzem” niż dzisiejszy wielce prawdopodobny debiut nowego cuda, dostał na wsparcie reklamowe 16,6 milionów dolarów w 2007 r., czyli pierwszym roku jego obecności na rynku. Większą część budżetu dostały ponownie stare media na czele z telewizorem – 9,3 mln dolarów oraz prasą konsumencką – 5,6 mln. Dla porównania można podać wartość 124,3 milionów dolarów, które Apple w tym samym roku wydał na reklamę… iPodów i iTunesa.

Można by powiedzieć, że 16,6 mln dolarów to nie dużo, jeśli porówna się to z całkowitym budżetem reklamowym Apple’a w 2007 r., który wynosił aż 467 milionów dolarów. Należy jednak pamiętać, że inwestycja reklamowa w nowy produkt, który jeszcze nie generuje przychodów jest zawsze nieco ryzykowna. W całym 2007 r. iPhone nie dodał Apple’owi więcej niż 700 – 800 mln dolarów do obrotów.

Na reklamę Apple wydaje jednak mniej niż rywale z najbliższego otoczenia konkurencyjnego. W 2009 r. budżet reklamowy Apple’a wyniósł 501 milionów dolarów, a to stanowiło 1,37% przychodów ze sprzedaży firmy. Microsoft przeznaczył na ten cel aż 2,40% całkowitych obrotów, przy nominalnym budżecie prawie trzykrotnie wyższym – 1,4 miliarda dolarów.

Ciekawe, czy ktoś podjąłby się oszacowania wartości reklamowego “buzzu”, które media za darmo robią Apple’owi i jego produktom przed, w trakcie i po ich debiutach. Liczba doniesień, spekulacji, przecieków, wykradzionych “niby-zdjęć”, rozmów, wywiadów, cytatów na temat niewydanego jeszcze nowego produktu Apple’a w 2010 r. ma przecież swoją wymierną wartość materialną. Z pewnością zrobiłaby ona wrażenie na niejednym przedstawicielu agencji reklamowych. Ma to bowiem bezpośrednie przełożenie na budowanie naturalnego (lub sztucznego jak kto woli) zapotrzebowania na nowy gadżet Apple’a.

Na kilka dni przed dzisiejszym keynote firma ChangeWave zrobiła badania, z których wynika, że 14% konsumentów w Stanach Zjednoczonych rozważyłoby zakup tabletu Apple’a, a 4% kupiłoby go na pewno. To dokładnie takie same wyniki jak 5 lat wcześniej przed wprowadzeniem na rynek komputerów Mac z procesorami Intela. Jeszcze bardziej optymistyczne wyniki badań przyniósł raport VoucherCodes z rynku brytyjskiego, na którym aż… 54% konsumentów rozważyłoby zakup tabletu Apple’a (choć bez wahania kupiłoby go mniej ludzi niż w USA, bo tylko 2%).

Oczywiście jakkolwiek przywiązywanie większej wagi do znaczenia powyższych “sondaży” (bo tak chyba należałoby je traktować) jest niewskazane, to o tyle wyniki te mogą sygnalizować jedno – rynek w postaci zaintrygowanego klienta jest przygotowany. I abstrahując już nawet od rewolucyjnych (bądź też nie) funkcjonalności nowego gadżetu Apple’a, to można być pewnym, że przy niegasnącym naturalnym wsparciu PR oraz niemałym zapewne budżetem reklamowym Apple’a przeznaczonym na debiut urządzenia, to jeśli sam produkt nie okaże się: a) wadliwy, b) ohydny w wyglądzie; c) skomplikowany w użyciu, sukces rynkowy ma jak w kieszeni.

  początek  

Podziel się

Przeczytaj również

Reklama





15 to “Ile kosztuje wypromowanie produktu przez Apple’a”

  1. Oli mówi:

    Troche se keidys meczylem nad promocja, oczywiscie tu zadnego nie ma porownania, kazdy chciał by" dzierżyć w dłoni swiety Gral PR'u Apple" :D aby za darmo reszta promowala dany produkt ;)
    Mniej wiecej wiemy czego sie spodziewac po wygladzie, mnie to interesuje przede wszystkim Interfejs no i Cena.

  2. Kazimierz mówi:

    Te 16,6 milionów na reklame iPhone'a wydaje się bardzo mało jeśli porównać do tych 500 milionów całego budżetu.

  3. Anonymous mówi:

    a ile % dochodów wydawało apple na reklamę przed 2007?

  4. @Kazimierz – pamiętajmy, że chodzi o nowy produkt, więc tam szacowania budżetów reklamowych są trochę wzięte "z czapki". Lepiej się programuje budżety mając już oszacowane przychody ze sprzedaży. Podręcznik marketingu mówi, że budżet reklamowy nie powinien przekraczać 10% wartości przychodów ze sprzedaży. Choć to się dynamicznie zmienia ze względu na coraz bardziej postępujący "media clutter".

    @Anonimowy – nie wiem, ale poszukam tych informacji. Jednak dostęp do tych informacji jest nieco utrudniony ze względu na sporą już ich archiwalność.

  5. Robert_S mówi:

    Myślę, że budżety na iPhona są dużo wyższe w kolejnych latach. Ja mieszkam w USA i obserwuję reklamy od dłuższego czasu. Są okresy, że iPhone się z telewizji tutejszej wylewa

  6. Anonymous mówi:

    "@Anonimowy – nie wiem, ale poszukam tych informacji. Jednak dostęp do tych informacji jest nieco utrudniony ze względu na sporą już ich archiwalność."

    próbowałem znaleźć, ale po 30minutach dałem sobie spokój. Jak wrócę do domu to jeszcze raz może spróbuje. Tak czy owak takie porównanie rok po roku było by ciekawe… Myślę, że koszty reklamy przed 2007 mogły być wyższe od MS. W ten sposób oszczędności Apple będzie można określić. Chociaż z drugiej strony to zupełnie inna reklama i inaczej na nas działa…
    Chyba jednak pójdę za rok na ten marketing :D

  7. makojad mówi:

    Poprzez "naturalny PR" rozumiesz hordę fanboyów i sporą grupkę fanatycznych pseudodziennikarzy-interesownych piewców cudzego sukcesu? ;)

  8. Oli mówi:

    @makojad: wsj, cnbc, nyt, guardian, cnn … tiaa, "chlopak" sie juz nie ma do czego przyczepic ;) . Zapewne problem znajomosci jezyków.
    Pozdrawiam

  9. Boken mówi:

    Masz racje, Apple ma naturalny PR.
    W ilu filmach występuje? Chyba nie przypadkiem.
    W polskim katalogu katalogu firmy IKEA są komputery tylko Apple. W wielu ulotkach, gazetach, publikacjach widzimy komputery Apple. Nie jest to przypadek…
    W Polsce jest takie pojęcie że jak ktoś ma produkt Apple to się lansuje i szpanuje, nie rozumiem tego…

  10. @Boken – myślę, że akurat w filmach, to się komputery Apple'a nie pojawiają przypadkowo. Szczególnie w tych amerykańskich – akurat oni już od lat dobrze wiedzą na czym polega "product placement", a nie od dziś wiadomo, że Apple lubi się ogrzać marketingowo przy modnych serialach, czy mega produkcjach.

    Podobnie jest z IKEA. To, że są w katalogu (poprzednio – o ile mnie pamięć nie myli – był Dell), nie jest przypadkowe.

    Choć oczywiście "naturalny PR" Apple ma kolosalny, co próbowałem dowodzić w powyższym wpisie.

  11. @Przemek — nikt jakoś nie wspomina o jeszcze innej grupie wpływowych osób, które pomogły uratować Apple. To tzw. alpha geeks, którzy budują rzeczy nowe i są naśladowani przez konkurencję i fanów. Pamiętam jak nagle Mac pojawił się w kręgu zainteresowania wydawnictwa O'Reilly (Apple poprosiło ich o pomoc w wydawaniu dokumentacji dla developerów). A kiedy Apple przesiadło się na Mac OS X, każdy geek chciał mieć nareszcie komputer z eleganckim interfejsem i Unixem. Przez popularyzację Mac-a wśród developerów Apple stworzyło kolejną po designerach grupę marketerów-ochotników. Wystarczy obejrzeć dowolne wideo z dowolnej konferencji developerskiej… 80-90% komputerów to Maki.

  12. @Jacek – w moim odczuciu Mac ma zupełnie inne postrzeganie medialne niż iPhone, czy iPod, dlatego aż tak dużego wpływu na mainstream Mac nie ma jak jego młodsi koledzy. W świadomości publicznej Mac istnieje jako specjalistyczny i drogi komputer i OS, w przeciwieństwie do iPhone'a i iPoda, które są kultowe i cooltowe. To znacznie poszerza ich zakres oddziaływania na kulturę masową.

  13. Anonymous mówi:

    @Makojad – do niedawna twoje komentarze dodawały kolorytu temu blogowi. Można było się z nimi zgadzać lub nie, ale coś wnosiły. Ostatnio już tylko plujesz nienawiścią. Lepiej odejdź sam trollu, bo Spider ma teraz pełne prawo cię zbanować i nikt nie będzie miał do niego o to pretensji.

  14. Coward Anonymous mówi:

    Jezeli product placement jest taki skuteczny, to szkoda, ze inne firmy tego nie zauwazaja i nie stosuja. A moze jednak producenci filmow, reklam itd po prostu wybieraja Apple, bo robi estetyczne produkty?

  15. Coward Anonymous mówi:

    Jezeli product placement jest taki skuteczny, to szkoda, ze inne firmy tego nie zauwazaja i nie stosuja. A moze jednak producenci filmow, reklam itd po prostu wybieraja Apple, bo robi estetyczne produkty?

Leave a Reply

A Google na to: mylisz się Steve!

Google szybko odpowiedział na zaczepki Steve’a Jobsa podczas wczorajszej konferencji, kiedy szef Apple’a ironizował, że podając liczbę aktywowanych smartfonów z Androidem (przyp. red. – 200 tys. dziennie), Google wliczał w (czytaj dalej...)

Google Wave może nie żyć, lecz to nie oznacza, że nie żyje

Google Wave może być oficjalnie w stanie śmierci klinicznej, ale tak jak Google obiecał, jego nowe wcielenia pojawiają się tu i ówdzie w innych produktach Google’a. Na pierwszy rzut fragmenty (czytaj dalej...)

Dlaczego iPhone 4 jest taki drogi? – pyta Michał Młynarczyk w tekście na gazeta.pl

Nawet podpisując dwuletnią umowę z operatorem za iPhone 4 rzadko kiedy zapłacimy mniej niż 1000 zł. Bez umowy smartfon Apple jest jeszcze droższy – może kosztować nawet 4500 zł. Skąd (czytaj dalej...)

7 smartfonów z Windows Phone 7 potwierdzonych

Premiera bardzo oczekiwanego i obiecującego mobilnego systemu operacyjnego Microsoftu – Windows Phone 7 – już całkiem niedługo. Microsoft przygotował gigantyczny budżet sięgający okrągłych 500 mln dolarów na promocję produktu, który (czytaj dalej...)




Grafika: STUDIO PROJEKTOWE MARIA ZIELIŃSKA
Kodowanie: