Trudne pytania mediów społecznościowych

Wraz z dynamicznym rozwojem portali społecznościowych mnożą się...
Wraz z dynamicznym rozwojem portali społecznościowych mnożą się...

Jak najtaniej kupić iPhone 4?

Znamy już ceny iPhone 4 we wszystkich polskich...
Znamy już ceny iPhone 4 we wszystkich polskich...

Klucz do przyszłych tabletów i e-czytników ...

Jednym z najważniejszych – o ile nie najważniejszym...
Jednym z najważniejszych – o ile nie najważniejszym...

Przemysław Pająk
15 czerwca, 2010

Nokia ma 44% udziałów w rynku smartfonów, dużo więcej niż dwaj gracze, którzy aktualnie są na ustach całego świata razem wzięci – Apple z iPhone’m (15%) oraz Google z Androidem (10%). 68 mln smartfonów sprzedawanych przez Nokię rocznie nie robią wrażenia na deweloperach aplikacji mobilnych. Szumnie ogłaszany swego czasu Ovi Store nie rozwija się tak szybko jak AppStore czy Android Market.

Dlaczego tak się dzieje? Świetnie opisuje sytuację twórca jednej z aplikacji obsługującej Twittera na smartfony Nokii w wywiadzie dla Bloomberga: – Trudno jest małym deweloperom inwestować w segment smartfonów Nokii, kiedy nie wiadomo jaka jest jego przyszłość. Nie ma nowych lśniących rzeczy, są tylko stare, na których trzeba się nieźle natrudzić, aby oprogramowanie wyglądało dobrze – mówi Jon Ole Suhr, twórca Gravity.

Ovi Store to chyba najmniej atrakcyjna platforma dla deweloperów oprogramowania mobilnego. Daleko mu nie tylko do AppStore oraz Android Market, ale również do Windows Marketplace, BlackBerry Aplications Center, a nawet do przejętego niedawno przez HP – Palm Software Store. Wszystkie konkurencyjne do Nokii wirtualne sklepy z oprogramowaniem oferują nowoczesne aplikacje działające na nowoczesnych i intuicyjnych zazwyczaj smartfonach z odpowiednimi na czasie systemami operacyjnymi. Tymczasem premiera pierwszego smartfonu Nokii ze zaktualizowanym Symbianem 3 do bardziej na czasie interfejsu użytkownika – model N8 – została przełożona i telefon nie pojawi się na rynku przed trzecim kwartałem bieżącego roku.

Nokia nie chwali się także rozmiarem katalogu aplikacji dostępnych w Ovi Store, więc można domniemywać, że nie ma ich tam zbyt wielu, szczególnie w konfrontacji z AppStore, gdzie programów jest już ponad 225 tysięcy, czy Androidem, na którego napisano już 70 tys. programów. Na większości smartfonach Nokii znajdują się zapewne te same aplikacje – pakiet biurowy QuickOffice, Skype, Shazam i pewnie Spotify. O reszcie nie słychać. Jedna z najpopularniejszych aplikacji na wszystkie pozostałe platformy mobilne - Evernote – nie jest dostępna w Ovi Store i jak twierdzi szef firmy Phil Libin w najbliższej przyszłości nie będzie.

Niektórzy powątpiewają w problemy Nokii twierdząc, że to wydumana retoryka fanów Apple’a i Google’a. Liczby jednak nie kłamią – pomimo 44% udziału w rynku smartfonów cena akcji Nokii spadła o ponad 51% od lipca 2008 r., czyli od debiutu AppStore od Apple’a. Jeszcze w 1999 r. Nokia warta była 203 mld euro; dziś kapitalizacja firmy do zaledwie 29 mld.

Aktualizacja 21 czerwca: kolejne odcinki naszej dyskusji na temat faktycznego stanu Ovi Store znajdziecie tutaj:

Piotr Wrzosiński: Nie takie Ovi biedne jak …

Dlaczego Nokia traci programistów?

Alternatywny świat złudzeń Nokii

  początek  

Podziel się

Przeczytaj również

Reklama





  • A komuś przeszkadza robić widgety na Symbiana? Przypuszczam że upowszechnienie wiedzy o tym jak sie robi widgety z Platform Serviices (zarówno te z Flash Lite i jak Webruntime) oraz publikowanie kodów skryptów (Python czy m-shell) może zwiększyć popularność i ilość aplikacji na Symbiana. Uważam że zdecentralizowanie dystrybucji to duża zaleta ekosystemu Symbiana. Ale w zamian trzeba było wprowadzić skutecznie system certyfikacji a dać wolne rozwiazanie bez wymogu certyfikacji postaci widgetów.

    Cena akcji Nokii raczej jest pochodną ogólnoświatowego trendu na giełdach i tego że Nokia woli bardzo dużo pieniędzy inwestować w R&D i patenty co powodu irytację sporej ilości akcjonariuszy którzy woleliby szybkiego zwrotu inwestycji w R&D i patenty.

    Trochę dziwne jest mierzenie "sukcesu" sklepu wg ilości aplikacji. Jak wieksżosci wiadomo że Nokia "prawie" nie istnieje w USA to powoduje to że "widzimy" tylko Apple Store i Android Market. Ale wziąłbym to na karb na nie do konca jasne relacje operatorów amerykanskich z Nokią

    A co Evernote to jest rozpowszechniana jako widget z homescreen (wiec pójdzie na przykład na N97) a mogli by zrobić wersję na wszystkie S60 3rd wykorzystując Control Browser API ale to wymagałoby przejścia procesu certyfikacji co w przypadku tworzenia częstych aktualizacji nie zawsze się opłaca




  • Jacek Artymiak
    Ovi Store jest za drogi dla programistów. Nokia stworzyła tak drogi system certyfikacji aplikacji, że nikomu się to nie opłaca. Nawet startupy z odpowiednim zapleczem finansowym pukają się w głowę. Drugi problem to marna dystrybucja. Ovi Store jest dostępny na tak niewielu telefonach Nokii, że nie jest to żaden rynek. Trzeci problem to interakcja z telefonem. Keypad to nie to samo co dotykowy ekran pojemnościowy, a Nokia jeszcze teraz w nowych, tańszych modelach telefonów dotykowych stosuje ekrany opornościowe...
  • fsda
    coście się tak ludzie czepiacie ty oporówek?
    Jedyna tak naprawdę zaleta pojemnościowych, to multitouch. A to tak naprawdę niezbędne jest tylko w gierkach.
    Miałem ekran pojemnościowy w iphonie i po przesiadce na rezystywa nowej generacji nie narzekam. Dziwne? Może, jednak to prawda - nie lubię szczypać ekranu
blog comments powered by Disqus

A Google na to: mylisz się Steve!

Google szybko odpowiedział na zaczepki Steve’a Jobsa podczas wczorajszej konferencji, kiedy szef Apple’a ironizował, że podając liczbę aktywowanych smartfonów z Androidem (przyp. red. – 200 tys. dziennie), Google wliczał w (czytaj dalej...)

Google Wave może nie żyć, lecz to nie oznacza, że nie żyje

Google Wave może być oficjalnie w stanie śmierci klinicznej, ale tak jak Google obiecał, jego nowe wcielenia pojawiają się tu i ówdzie w innych produktach Google’a. Na pierwszy rzut fragmenty (czytaj dalej...)

Dlaczego iPhone 4 jest taki drogi? – pyta Michał Młynarczyk w tekście na gazeta.pl

Nawet podpisując dwuletnią umowę z operatorem za iPhone 4 rzadko kiedy zapłacimy mniej niż 1000 zł. Bez umowy smartfon Apple jest jeszcze droższy – może kosztować nawet 4500 zł. Skąd (czytaj dalej...)

7 smartfonów z Windows Phone 7 potwierdzonych

Premiera bardzo oczekiwanego i obiecującego mobilnego systemu operacyjnego Microsoftu – Windows Phone 7 – już całkiem niedługo. Microsoft przygotował gigantyczny budżet sięgający okrągłych 500 mln dolarów na promocję produktu, który (czytaj dalej...)




Grafika: STUDIO PROJEKTOWE MARIA ZIELIŃSKA
Kodowanie: