miniblog
26 lipca, 2010
Ta decyzja zmienia nieco optykę rynku mobilnego – amerykańska instytucja Library of Congresss, która nadzoruje Urząd ds. Prawa Własności uznała właśnie “jailbreak”, czyli łamanie zabezpieczeń oprogramowania fabrycznego smartfonów w celu instalacji dodatkowych aplikacji za… legalny.
To jedna z kilku zmian w prawie, które zabraniało użytkownikom elektronicznego sprzętu obchodzenia zabezpieczeń technicznych nakładanych przez producentów w celu niedopuszczenia do nieautoryzowanego użycia. Oprócz “jailbreaku” użytkownicy telefonów w Stanach Zjednoczonych będą mogli legalnie łamać zabezpieczenia sieci mobilnych w celu zmiany dostawcy usług. To dwie najważniejsze przegłosowane zmiany z sześciu, które Library of Congress przeforsował.
Aby jednak dokładnie nakreślić nową sytuację, należy wspomnieć, że… nowe prawo nie zabrania Apple’owi i innym producentom smartfonów aktualizowania oprogramowania fabrycznego w celu… złamania możliwości “jailbreaku”, jak również nierespektowania gwarancji jeśli użytkownicy “zjailbreakują” swoje telefony.
Wychodzi więc na to, że jedyna zmiana to taka, że “jailbreak” jest teraz legalny, a użytkownicy, którzy go wykonują działają w ramach prawa. Gra w kotka i myszkę pomiędzy Apple’m będzie trwać dalej. Mamy jednak odpowiedź w niekończącej się dyskusji, czy jailbreak jest legalny czy nie. Jest, tyle że… kogo to w zasadzie dziś obchodzi…